Wszystko zaczęło się w 2012 roku, kiedy Michał Zawadzki, szef kuchni z 15-letnim doświadczeniem w restauracjach w Paryżu i Barcelonie, postanowił wrócić do Polski. Nie po to, żeby otworzyć kolejną restaurację. Ale żeby uczyć.
Przez lata obserwował, jak goście w restauracjach patrzą na talerze z zachwytem i niedowierzaniem. „Jak oni to robią?" – pytali. Wiedział, że odpowiedź jest prosta: to nie magia. To zestaw technik, których można nauczyć każdego.
Pierwsze warsztaty w mieszkaniu
Pierwszych uczestników warsztatów Michał przyjmował w swoim mieszkaniu na Mokotowie. Stary stół, cztery miejsca, podstawowe wyposażenie. Ale efekty były natychmiastowe. Ludzie wychodzili z umiejętnościami, których nie mieli rano.
Po trzech miesiącach lista oczekujących liczyła ponad 50 osób. Wtedy wiedział, że to nie hobby. To misja.
„Nie uczę ludzi gotować. Uczę ich rozumieć jedzenie. To zupełnie co innego."